25 lipca 2015

Na stos, na stos, na stos...!


W zasadzie lipiec był czytelniczo dość intensywnym miesiącem (zaczęły się wakacje), co nie oznacza, że darowałam sobie zdobywanie nowych książek. Ale i tak miało być mniej nabytków na półkę... Miało.


Od góry:
1. Wszystko co kocham (Jacek Borcuch) - moja pierwsza styczność z opowiadaniem filmowym, w którym zawarto jedną z moich ulubionych historii. Uwielbiam film, więc i książki nie mogłam odpuść, a polowałam na nią od dłuższego czasu. Już zrecenzowane TUTAJ.

2. Miasteczko Nonstead (Marcin Mortka) - od jakiegoś czasu bardziej mnie ciągnie w stronę horrorów i literatury grozy, a i nie pogardzę książkami polskich autorów, więc za około dychę nie można było nie wziąć.

3. Szepty dzieci mgły (Trudi Canavan) - nabytek z biblioteki, jak widać po stanie książki. Bo wdepnęłam do pobliskiej MBP, żeby się zapisać, a tu się okazuje, że karta założona wraz z rozpoczęciem pierwszej klasy gimnazjum nadal aktualna. Czyli od około siedmiu lat jestem w bibliotece i o tym nie wiem. W gimnazjum co prawda korzystałam, ale potem jakoś się rozwiało...

4. Harry Potter i Zakon Feniksa (J. K. Rowling) - też pożyczone! Od kumpeli, u której byłam na noc i stwierdziłam, że warto byłoby do Harry'ego wrócić, choć część tę czytałam już raz kilka lat temu. Ale zmierzam do tego, żeby móc przeczytać Insygnia śmierci po raz pierwszy w odpowiedniej kolejności, czyli na końcu, po wszystkich innych tomach od Rowling.

5. Panowie Salem (Rob Zombie & B. K. Evenson) - Horror. Przecena w Matrasie. Salem w serialu, w który się wkręciłam. Trzy powody, żeby porwać książkę ze sobą!

To wszystkie zdobycze z tego miesiąca. Tak, wiem, że wszyscy polecają Harry'ego, i ja go polecam tym, którzy jeszcze nie polecają. Kiedyś zacznę kupować swoje egzemplarze, to będzie okazja, żeby przeczytać to jeszcze raz. Najbardziej ciekawią mnie chyba Panowie Salem, choć w kolejce pierwsze są Szepty dzieci mgły, które mam z biblioteki i wolę jak najszybciej oddać. A poza tym - zaległości, bo poprzedni stos pozostał nienaruszony. I są jeszcze ksiązki sprzed dwóch i więcej lat. I wiecie co jest jeszcze? Poprawka we wrześniu, więc pod koniec lipca trzeba będzie przyhamować z czytaniem rozrywkowym. Ale to jeszcze miesiąc...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.