5 stycznia 2014

Jest internet! To ogarnę wyzwania...

Dziecię mroku zaszalało. I to bardzo. Wszystko przez brak świadomości tego, jak będzie wyglądał nadchodzący rok. Znaczy świadoma może i jestem, ale... ale nie przyjmuję tego do wiadomości. A w związku z tym mój niepoczytalny ( i poczytalny zarazem) umysł nie zaprotestował, kiedy okazało się, że koniec końców, zapisałam się do AŻ PIĘCIU WYZWAŃ. Miały być dwa, maksymalnie trzy... Ta, jasne.

1. Z półki 2014 - level up, w zeszłym roku "robiłam" poziom 3, tym razem podnoszę sobie poprzeczkę i mam w planach przeczytać 16 - 20 książek zalegających na regale. LINK DO WYZWANIA





2. Dystopia 2014 - przyszło mi do głowy, że czytam stanowczo za mało książek z tegoż wielce lubianego przeze mnie gatunku. No to pach, zapisujemy się... Powodzenia ja! LINK DO WYZWANIA



3. Grunt to okładka - bardzo spodobały mi się zasady tego wyzwania. Autorka podaje hasło na początku każdego miesiąca i wtedy czytamy książki, które na okładkach mają to, co zawiera hasło. Na styczeń są to "Kwiaty", a mi udało się dorwać książkę idealnie pasującą do tematu. LINK DO WYZWANIA



4. Fantastyczna polska - to samo, co w przypadku dystopii. Uwielbiam polskie tytuły fantasy, a i trochę mam takowych na półce. Nic, tylko brać w łapki i czytać. LINK DO WYZWANIA



5. Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - do przystąpienia przekonała mnie Dzosefinn, stwierdzając w obliczu moich wahań, że książki które czytam i tak będą się "liczyły", a zapisać się nie zaszkodzi. Więc oto mój cel: 160,0 cm. Tak wiem, niziutka jestem., ale od czego są glany? Ale akurat patrząc pod kątem tego wyzwania to dobrze, że nie poszalałam wzrostowo. LINK DO WYZWANIA

I oto objawiła się moja niepoczytalność umysłu. Zatrważające, biorąc pod uwagę, że nadchodzi gorący dla studentów (nawet z socjologii) styczeń, zaraz potem sesja, a w między czasie weekendy zajęte przez imprezy i koncerty (19 stycznia - The Analogs, Farben Lehre i Offensywa - czyli punkowe święto! I już tylko dwa tygodnie, kij z tym, że na następny dzień sprawdzian ze statystyki. Co mnie nie zabije to mnie wkur...)

Miłego dnia, odpoczywajcie do jutra, pozdrawiam - DżejEr!

A jako, że nie mam stałego internetu, tylko modemowy terenowy, to za wiele na blogach pokazywała się nie będę. Wejdę, poczytam, skomentuję w dalszej przyszłości, ale recenzji chyba należałoby się spodziewać dopiero w okolicach połowy miesiąca.

11 komentarzy:

  1. <3. Cieszę się, że dołączyłaś do wyzwania :). To wyzwanie z okładką jest w dechę i sama z chęcią do niego przystąpiłam. (Już mam wybraną książkę :P). Poza tym ja biorę standardowo 52 książki, z półki oraz oczywiście w wzrostowym (ja mam 173 i niestety nie udało mi się w 2013 przeczytać tyle, ile mam wzrostu) może w tym roku się uda ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama do tej pory zdecydowałam się na: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu i Z półki 2014, ale po twoim poście postanowiłam zapisać się do wyzwania z okładką ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe wyzwania w kilku sama biorę udział :-) powodzenia życzę

    OdpowiedzUsuń
  4. Też biorę udział w 5 wyzwaniach (2 takie jak twoje). Rok temu było tylko jedno. :D Powodzenia w wyzwaniach i miłej zabawy na koncercie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A co tam pięć wyzwań, ja wzięłam udział aż w ośmiu, ale są bardzo zbliżone do siebie tematyką, więc mam nadzieję, że podołam ;) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe wyzwania :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się zapisałem do 4, ale też nie biorę ich tak serio poważnie. Zresztą zapisałem się tylko do takich, które wyzwaniami de facto dla mnie nie będą xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia:D Będę czekać na recenzje i Twoje wpisy na blogu :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award :) http://kraina-ksiazek-stelli.blogspot.com/2014/01/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia, wyznaczyłaś sobie naprawdę wysoką poprzeczkę! :)

    http://shelf-of-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo tych wyzwań, u mnie sie nie sprawdziły :P

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.