14 sierpnia 2013

30-day Book Challenge: Day 1


No i co? I mam chwilę czasu jeszcze przed zapanowaniem totalnego chaosu wszędzie gdzie to tylko możliwe, to czemu by sobie nie zacząć tego oto wyzwanka? Pomysł fajny, a zauważyłam ostatnio (w dwóch, czy trzech ostatnich dobach), że zrobiło się to popularne... No to jedziemy.

Najlepszą książką przeczytaną w zeszłym roku było...

DEMI-MONDE


Kupiona całkowicie przypadkowo książka, której lektura przyniosła mi tyle emocji, że aż pokłóciłam się z rodzinką. Bo przeszkadzali. A ja konfliktowa nie jestem i nawet jak mi się przerywa czytanie na rzecz "czegoś tam" to spokojnie i bez większych spięć umiem przerwać.

Demi Monde to przygodowa dystopia z elementami sf których zdecydowanie obawiać się nie powinniście! Ella Thomas zostaje wysłana do wirtualnego świata w celu sprowadzenia buntowniczo nastawionej do świata córki prezydenta USA. Po drodze okazuje się, że owa persona została porwana i z tegoż powodu to właśnie wirtualne obozy wroga mogą przejąć władze nie tylko w wygenerowanej przez super komputer rzeczywistości, ale i w realu.

Geniusz, cudo i miód z orzeszkami! Taka niepozorna książka, a czytałam ją z zapartym tchem i ze spoconymi ze stresu dłońmi. A najgorsze jest to, że nie zapowiada się na kontynuację. Przynajmniej nie na naszym "cudownym" rynku wydawniczym. Niedawno ukazało się drugie wydanie tomu pierwszego, ale o Wiośnie mogę tylko śnić. Ewentualnie szarpnąć się na angielskie wydanie, nad którym coraz poważniej się zastanawiam. 


Gorąco polecam tym, którzy jeszcze nie czytali... Jest wszystko, czego potrzeba dobrej lekturze, a oderwać się naprawdę nie jest łatwo!

5 komentarzy:

  1. Matko, jak ja nienawidzę takiego wydawania od dupy strony! Pierwszy tom i dalej nic. Albo pierwszy tom, drugi, trzeci i czternasty. Albo tylko trzeci, czwarty i piąty.
    Cholery dostać można.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najgorzej, jak wydawnictwom się nie chce wydać kolejnych tomów, albo zapominają o tym, a biedny czytelnik może tylko usiąść i płakać lub ewentualnie czytać w języku obcym... :( Wyzwanie ciekawe, może też kiedyś wezmę udział :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej książki, ale jakoś niespecjalnie mnie do takich ciągnie. A 30-dniowe wyzwanie to bardzo fajna i ciekawa rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze tej pozycji, troche mnie przeraża to scine fiction, za którym nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze tej książki i chyba ją sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.