31 marca 2013

Przeminęło z marcem

To może żeby nie przedłużać od razu przejdę do konkretów...
Przeczytane w marcu tytuły to:
1.Wpadka Nick Hornby RECENZJA
2. Opowieści z Narnii: Srebrne krzesło C. S. Lewis RECENZJA
3. Tato, gdzie jedziemy? Jean-Louis Fournire RECENZJA
4. Wąż Marlo Marcin Wroński RECENZJA
5. Ballady i romanse Adam Mickiewicz
6. Pocałunek demona Lynn Raven RECENZJA
7. Pocałunek Kier Lyn Raven RECENZJA

Najlepsza książka miesiąca: Pocałunek Kier (Lynn Raven)
Najgorsza książka miesiąca: Pocałunek demona (Lynn Raven - ta sama autorka wygrywa jedną książką, przegrywa drugą... To już wiecie po co sięgać :)
Zamieszczonych postów: 12
Zamieszczonych recenzji: 7 (w tym jedna nie dotycząca książki)
Przeczytanych do wyzwania "Z półki": 2
Obserwatorów: 77 (Dołączyło dwunastu - Wielkie Dzięki!)
Lektur szkolnych: 1 (sukcessss...)

Oprócz powyższych na początku miesiąca pojawiła się recenzja kart Dar od aniołów.

Co do WIOSNY, to odnoszę wrażenie, że wszyscy są w okół mnie strasznie depresyjni i marudzą. Narzekają, że śnieg jeszcze leży, a czasem i pada, kiedy to powinniśmy się cieszyć kwitnącymi forsycjami. Ja się do pocztu maruderów nie przyłączam i nawet nie staram się nikogo o pogodę zagadywać - bo i po co mam psuć sobie humor? Cierpliwości ludzie, jak wiosna przyjdzie, to przyjdzie, a potem zaraz pojawi się lato i jeszcze za chłodami zatęsknimy! Ja tam nie czekam na kapryśną Pannę W i z powodzeniem zadowalam się pogodą panującą w moich lekturach :) Dla potwierdzenia swoich słów prezentuję ten oto obrazek znaleziony na portalu Wącham książki


Plus jeszcze mała anegdotka z dzisiejszego poranka:
DżejEr siedzi i czyta Pocałunek nocy w oczekiwaniu na przyjazd rodzinki. Wchodzi mama patrzy się i rzecze:
- Jak nie masz co robić, to możesz jajka obrać.
- Mam co robić - odparłam nieco rozpaczliwym, ale poważnym tonem.
- Ale i tak możesz obrać jajka...

I musiałam lekturę przerwać i iść pomagać...

No, to życzę udanego świętowania ;)



15 komentarzy:

  1. z tego stosiku chyba nic dla mnie. popieram stanowisko "nie psuję sobie pogody jęcząc na pogodę" :D
    a u mnie w domu takie sytuacje jak Twoja z jajkami mają miejsce non stop :P
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Twojego stosu, to ja tylko Mickiewicza czytałam. I bardzo mi się podobał! Gratuluję ilości przeczytanych książek! Ja na pogodę też nie narzekam, ale trochę tęsknie za ciepełkiem... ;)
    Pozdrawiam,
    Mai

    OdpowiedzUsuń
  3. "Pocałunek Kier" mam w planach po tylu pozytywnych recenzjach. Przyznaje, że ja również narzekałam, ale u mnie za oknem to naprawdę jak grudzień, mimo wszystko pewnie masz rację, kiedy nadejdzie lato, wszyscy będą tęsknić za zimą.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę sięgnąć po "Pocałunek Kier". : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem dobre ywniki, oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten śnieg to tak naprawdę kampania promocyjna "Gry o Tron". :D
    Ładny wynik, gratuluję. :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Super stos! Gratulacje wyników!

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja dalej się czaję na "Pocałunek kier" i chyba jeszcze dodam do listy życzeń "Tato, gdzie jedziemy?" :). Zazdroszczę Ci wyników, bo u mnie było w tym miesiącu kiepsko z reckami. Zaplanowałam sobie 20 a wyszło jak zwykle :D.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właściwie to nie pogardziłabym takim stosikiem :33

    OdpowiedzUsuń
  10. Siedem książek to trochę gorzej? ;) Osobiście uważam, że całkiem nieźle :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiosna to stan umysłu... mój umysł wątpi jak paytrzy przez okno :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś nominowana do Versatile Blogger Award na moim blogu także zapraszam :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaszalałaś z książkami! :D

    Tak, ale jaki mieć tu stan ducha, jak nie ma słoneczka!? :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Zajrzyj na mojego boga to się dowiesz co uważam o pogodzie ;)(http://bursztyniara.blog.interia.pl)
    A stosik całkiem spory. Ja swoich jakoś ostatnio nie liczę, bo i czasem nie wiem jak.

    OdpowiedzUsuń
  15. A wierszyk poniżej czytałaś ? Nie pamiętam czy ci go wysłałam XD

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.