5 marca 2013

Dar od Aniołów - Karty Misji Życiowej


 Doreen Virtue – specjalistka od kontaktów z aniołami – prezentuje unikalne narzędzie służące do identyfikowania misji życiowej każdego człowieka. Choć niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, wybraliśmy ją dla siebie jeszcze przed dniem narodzin. Jeśli czujemy, że codzienne obowiązki nie sprawiają nam przyjemności, bardzo możliwe, że zboczyliśmy z wybranej dla siebie ścieżki. Dzięki temu bezcennemu darowi od aniołów możemy na nią szybko powrócić.

 Nie rzadko zdarzają się w życiu sytuacje, często problematyczne, kiedy to nie potrafimy w żaden sposób znaleźć rozwiązania. Czy to samemu, czy w towarzystwie bliskich żadne pomysły nie przychodzą nam do głowy, a znalezienie punktu zaczepienia wydaje się nie możliwe. Czasem są to nawet błahostki, które choć nieznaczne, utrudniają nam codzienne życie.

 Czemu nie poprosić o pomoc karty? Te od panie Virtue z pewnością podsuną nam jakąś myśl. Może coś zasugerują, albo podpowiedzą... Przypomną o czymś, czego nie dopuszczamy do świadomości? Z pewnością nie zaszkodzą, a praca z nimi okazałaby się przyjemnością. Tak było w moim przypadku. Zainteresowałam się kartami tego samego dnia, w którym je dostałam i wieczorkiem, razem z kumpelą zrobiłyśmy sobie z nimi sesję. Jako że nie mamy zbyt dużego doświadczenia w tej dziedzinie, nie obeszło się bez skorzystania z dołączonego do talii podręcznika. Znajdują się w nim opisy każdej z czterdziestu czterech kart oraz informacje dotyczące oczyszczania kart i postępowania z nimi.

 Kolorystyka utrzymuje się w żywych, chwytających za oko barwach, ale przeważa ciemny morski, który osobiście bardzo lubię. Ładnie komponuje się ze złotymi zdobieniami „grzbietów”. Ilustracje na poszczególnych kartach wykonano z dbałością o szczegóły i zadowalająco dla moich odczuć estetycznych. Całość ładnie opakowano w eleganckie pudełko. Talia mogłaby jednak być nieco mniejszego formatu, choćby centymetr skrócić obie krawędzie. Sądzę, że wtedy trzymałoby się talię poręczniej. Ogólne wrażenie zrobiły na mnie te karty bardzo pozytywne i z przyjemnością będę ich używała od czasu do czasu w przyszłości.

Moja ocena: 8/10

Za możliwość zapoznania się w talię od panie Doreen Virtue dziękuję:



Talię można zakupić tutaj:



 I w ten oto sposób profesjonalnie odrywam się od zadania domowego. A teraz marsz do streszczenia Przedwiośnia! W dniach najbliższych pojawi się recenzja czwartej Narnii lub Wpadki... Cokolwiek wcześniej skończę, bo weny do czytania nie mam ostatnimi czasy... Pięć kartek i odkładam. Chora jestem?

6 komentarzy:

  1. Nie, nie, takie rzeczy to nie dla mnie... ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Wena czytelnicza wróci ;) Może to nie choroba, a takie... hmm przeziębienie ? ;) Co do karat to nie jestem pewna... Do takich rzeczy podchodzę raczej sceptycznie, ale miło było o nich poczytać i poszerzyć choć w minimalnym stopniu swoją wiedzę ;) Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam te karty w domu, jestem z nich zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety to nie dla mnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie dla mnie, niestety, do tej pory pozycje tego wydawcy do mnie nie przemawiają, ale recenzja ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, mnie zawsze od tematu odciąga blogowy duszek, no nie umiem się powstrzymać

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.