6 grudnia 2012

Mikołajkowo :)

Wszyscy się chwalą, to i ja się pochwalę. A nawet więcej, fotkę zrobię...:) Okazuje się jednak, że Mikołajowi chyba wzrok szwankuje, bo nie zauważył chyba, że ja w tym roku wcale do grzecznych nie należałam, ale teraz to już po fakcie. A zatem oto co otrzymałam od podróżującego czerwonymi saniami zaprzęgniętymi w renifery jegomościa:



Wbrew pozorom najsmakowitsza część wcale nie jest do jedzenia. Przy najmniej dosłownie bo dla moli książkowych to raczej całkiem smakowity kąsek. Jak tylko skończę Pamiętnik Cathy i Seks na wysokich obcasach wezmę się za podzielonych. Jestem w dość kłopotliwej sytuacji, bo czytam pięć książek i każda z nich jest wyjątkowo interesująca. Więc jedyny pozytyw to taki, że szybko pójdzie. Niebawem, najpewniej jutro ukaże się recka Pamiętnika Cathy i po niej następną będą albo Podzieleni, albo Miasto zagubionych dusz, albo Mój własny diabeł. Ciężko stwierdzić co faktycznie, bo Podzielonych jeszcze nie zaczęłam, a jestem już w 1/5 MZD. W każdym razie wszystkie trzy perełki doczekają się recenzji :)
Pochwalić się, rózga czy prezent? I jeżeli to drugie, to jakiego rodzaju:)

15 komentarzy:

  1. Jak słodko! I Podzielni <3 Ja jutro idę na mikołajkowe zakupy i pewnie dorwę jakąś książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jednak sa bardziej niegrzeczne dzieci od Ciebie ;) Prezencik fajny.
    ___________________
    Ze świąt to przygotowywanie prezentów najbardziej lubię. Nie jestem rodzinna, nie znoszę sprzątać przed świętami, gotować, a składanie sobie życzeń i wybaczanie o tej konkretnej porze - bo tak trzeba - uważam za niezbyt udany pomysł. :) W same święta wcale też się nie opycham smakołykami - dni jak co dzień, tylko irytujących ludzi w domu więcej. :D Ogólnie zimowa atmosfera, te piękne ozdoby - OK. Ale święta już niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaaa, zazdroszczę Ci! Podzieleni!
    Mnie Mikołaj przynosi zawsze tylko słodycze, więc na prezenty książkowe muszę sobie jeszcze poczekać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę Ci "Podzielonych".
    U mnie Mikołaj był zostawił ciuchy i mnóstwo słodyczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne zdobycze!
    Ja już się swoimi pochwaliłam na blogu.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój prezent był naprawdę słodki, mimo że nie były to smakołyki. Z resztą tak jak Ty, pochwaliłam się tym na blogu! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie, ładnie, tyle czekolady, a odchudzać się chciało xD Czekam na reckę Podzielonych. I na jakąś dłuższą notkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie znoszę czarnego mleczka :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja od ponad dwóch lat jestem wręcz uzależniona od kalendarza, bez niego zapomniałabym pewnie nawet o własnych urodzinach. :D Bo również jestem strasznie roztrzepana, i taki kalendarz to jest naprawdę przydatna rzecz. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszcze CI książki:)
    Obserwuje;)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie był prezent - co prawda drobiazg, ale i tak ucieszył mnie. :)
    Aż ślinka mi cieknie, gdy patrzę na te słodkości, ale muszę się trzymać, bo nie jem słodyczy w adwencie.
    Tobie życzę miłej lektury oraz przyjemnych chwil podczas pałaszowania tych słodkości!

    Pozdrawiam,
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, "Podzieleni". Życzę miłego pochłaniania tego deseru. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O jaaa! *.* Też chciałam od Mikołaja "Podzielonych", ale musiałam wybierać pomiędzy nimi a MZD. Ze względu na to, że kocham Dary Anioła wybrałam oczywiście ich kontynuację. :3 Miłego czytania! ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach cudowne "mleczko alpejskie"! I jeszcze "Podzieleni" ;) Bardzo mi się podobała ta książka :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaprosiłam Cię do zabawy Christmas TAG na moim blogu. Decyzję o przyłączeniu się pozostawiam Tobie. :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.