Pamiętam czasy, kiedy to w najkrótszym miesiącu w roku czytałam najwięcej książek. Czasy te raczej już nie powrócą, zostały tylko ambicje. Zapraszam jednak na kilka kadrów z lutego, który był istnym chaosem, szczególnie, że pod koniec miesiąca przyszło mi spakować wszystkie moje graty (w tym około setki książek) i się przeprowadzić.
![]() |
Wiem, że o śniegu to już lepiej zapomnieć. W ramach zapominania polecę "Kobietę w czerni". Dobra groza w klasycznym, gotyckim stylu, przywodząca na myśl najlepsze historie o duchach. |
Nabytki ze stycznia i lutego
Zatęskniło mi się za Cobenem. Uzupełnienie kolekcji Mrocznej wieży wydaje się oczywistością. Niewidzialnego człowieka wzięłam w ramach uzupełnienie kolekcji Wellsa, tym bardziej, że w Vesperze niedługo pojawi się coś, czego nie mam. Bo mający niedawno premierę Wehikuł czasu już od dwóch lat stoi na półce, w innym wydaniu, przeczytany zeszłej wiosny. Ilion to mój powrót do Simmonsa. Jeszcze się zastanawiam, czy najpierw będę czytała właśnie to, czy Terror, ale w końcu przeszła mi niechęć do tego autora, spowodowana słabszym od Hyperiona Endymionem. Trzeci tom Diuny to mój kolejny krok do zdobycia całego cyklu. Na marginesie - w marcu zamówiłam pozostałe tomy z podstawowej sagi, pokażę w kwietniu. No i Dekameron, który miałam gdzieś tam z tyłu głowy, daleko na liście priorytetów, ale udało mi się zdobyć z drugiej ręki, w bardzo dobrej cenie - 15 złotych. Więc wzięłam.
Plany czytelnicze na marzec
Bliżej końca marca niż dalej. Ale przeczytałam do tej pory Dzieci Hurina i Alicję autorstwa Christiny Henry. O obu w końcu napiszę, ale mam spore zaległości w kwestii opinii. Przez ostatnie zamieszanie w życiu i generalnie brak czasu, mam do napisania jeszcze post o książce z grudnia. Co jeszcze bym chciała czytać w marcu? Zabrałam się za Dragonezę, bo jakoś przypadkiem czytnik wpadł mi w łapki i został. W końcu planuję też lekturę Futu.re, ale bez ambicji na skończenie w marcu.
Powodzenia w marcu!
Komentarze
Prześlij komentarz
Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.