W marcu jak w garncu i, co tu dużo mówić, było jak w garncu! Na szczęście z pogodą trafiałam akurat wtedy, kiedy była mi ona potrzebna, to znaczy w dniach, kiedy wybierałam się do stajni. A co do lektur - byłoby bez zachwytów i uznałabym ten miesiąc za raczej średni, gdyby nie dwaj panowie "C" i jeden pan "S". Szczegóły i przegląd minionych czterech tygodni poniżej.
![]() |
Zaczął się miesiąc od lekkiej fantastyki młodzieżowej, o smokach, która może nie rzuciła mnie na kolana, ale z racji, że to dylogia, to mam zamiar drugą część przeczytać. Może będzie więcej smoków. |
![]() |
Coben tradycyjnie mnie nie zawiódł. Stoch też. Już tęsknię za skokami. |
![]() |
Sensacja, ktoś podszedł do płotu, trzeba to sprawdzić! |
Mam też za sobą pierwszego w życiu wysłuchanego od początku do końca audiobooka. Sięgnęłam po Czarnego kota Edgara Allana Poego i muszę przyznać, że samą treścią jestem jak najbardziej usatysfakcjonowana, natomiast do formy nadal w stu procentach się nie przekonałam...
Co udało mi się dorzucić do mojej biblioteczki w tym miesiącu? Fajne tytuły!
Taki w sumie standard, nie? Simmons, bo się zachwyciłam, Pettersen to samo. Grzędowicz już ostatni, którego chciałam z tej kolekcji, a Tlen jako kolejny tytuł z Uczty wyobraźni, który w zasadzie kupiłam... w zeszłym roku. Co prawda w marcu zdobyłam jeszcze dwie książki (a może jedną z nich w lutym?), ale postaram się je pokazać w nadchodzącym miesiącu, bo po prostu aktualnie nie mam ich pod ręką.
Plany na kwiecień
Tym razem dosyć ostrożnie podchodzę do kwestii lektur na nadchodzący miesiąc. Czytam teraz Powołanie trójki, żeby odtruć się czymś dobrym po Siewcy wiatru. Chcę też sięgnąć po jakiś tytuł z Uczty wyobraźni, a na półce mam ich cztery. Najpewniej mój wybór padnie na Tonącą dziewczynę (Tlen, Tonąca dziewczyna, te klimaty...). Nie wykluczam, że zabiorę się za jakiegoś Sandersona, ale to zależało będzie od moich zachcianek. No i planuję też udać się do biblioteki i sobie coś wypożyczyć, ale nie mam sprecyzowanych oczekiwań, pewnie skończy się jak zwykle, że wejdę, wezmę trzy książki, zapominając o wszelkich ograniczeniach. Ach, no i jest jeszcze jeden tytuł, na który z niecierpliwością czekam, aż w końcu będę w jego posiadaniu. Jak tylko kupię, chyba od razu zabiorę się do czytania, bo ciężko mi będzie tę powieść ignorować.
Udanego kwietnia, pochwalcie się swoimi marcowymi osiągnięciami i planami na nadchodzący miesiąc!
Komentarze
Prześlij komentarz
Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.