1 czerwca 2017

Mój Maj

Jednotomowe powieści. To pod ich znakiem upłynął mi maj. Przeczytałam aż sześć tytułów i tylko jedna z nich stanowiła dalszy ciąg przygód pewnej grupy bohaterów. I trafił się jeden tomik poezji (Mleko i miód Rupi Kaur).
Udało mi się zobaczyć aż sześć koncertów, przy czym cztery z nich odbyły się podczas tegorocznej majówki. Miałam mojego Huntera, miałam radochę.
W kwestii zakupów - kupiłam mniej niż przeczytałam, a zatem kolejka lektur uległa uszczupleniu.
Maj wypadł kiepsko pod względem pracy - więcej jej nie było niż było.
Nadrobiłam zaległości książkowe, sięgnęłam po dwa bardzo długo już oczekujące już tytuły.

Cztery z przeczytanych w maju tytułów - i chyba ledwie widoczne Radio Armageddon najlepsze.
Eksperymenty w PhotoScape. Znalazłam sobie nowe hobby.

Popołudnie w parku. Majówkowy występ zespołu Strachy na Lachy. I mój ukochany wrocławski Dworzec.

Monsun, na którym zaczęłam dopiero jeździć i z którym świetnie się dogaduję. Koń marzenie. Bazgroły ze szkolnego zeszytu. Księga dżungli czytana w plenerze i pamiątka z koncertu, na który nie planowałam iść i który bardzo mi się spodobał.

Takie wrocławskie kadry maja. 

Radio Armageddon i niebo zwiastujące Armagedon.

Czytamy Rycerza siedmiu królestw - fantastyka tylko z adekwatnym tłem muzycznym!
Przypływ weny do rysowania (i równie szybki jej odpływ) oraz koncert wrocławskiego This Great End.
Co tak właściwie kupiłam?

Powiem tylko jedno: jak tak dalej pójdzie, to moje zakładki przejdą na bezrobocie.
A w czerwcu...
Będzie fajnie. Będą na pewno dwa koncerty i to jakich zespołów. Szczegóły w kolejnym podsumowaniu. Czaję się na jedną książkę, zobaczymy jak to wyjdzie z czytaniem, bo kończę aktualnie drugi semestr policealnej. Plan na czerwiec to pięć książek, niezmiennie. Cieszę się z tych Artefaktów - nie dość, że zaczęłam kupować jako takie "nowości" (no, Silverberg ukazał się 26 maja, świeżynka jeszcze) to wpadły mi dwie trochę cieńsze lektury. Tevisa odkładam na jesień. Sandersona raczej na końcówkę lata, mam inne cegły do nadrobienia.

Powodzenia w czerwcu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.