Pierwsze dni

Szkoda, że nie ostatnie dni w tej farsie...

Dość często zdarza mi się rzec, że lubię książki o zombie. Problem polega na tym, że lubię je, ale czytam niestety rzadko, nawet bardzo. Zmierzch świata żywych kupiłam prawie rok temu i to pod wpływem fascynacji inną postapokaliptyczną książką z żywymi trupami - a mianowicie World War Z. A czytać przyszło mi dopiero teraz, w połowie wakacji (studenci pozdrawiają uczniów...) i to w miesiącu nad wyraz pechowym, jeżeli idzie o dobór lektur.

O książkach Rhiannon Frater słyszałam nie wiele, ale z racji obecności zombie oczywiście się nimi zainteresowałam. Dzięki promocji nabyłam wszystkie trzy tomy za dwie dychy w sumie i bardzo żałuję, że tak szybko zebrałam się do kupna całości. Bo Zmierzch świata żywych w pierwszej odsłonie niemalże mnie dobił.

Opłakiwała swoje dzieci, umarły świat i odzyskaną wolność...

Dwie bohaterki, które towarzyszą nam w Pierwszych dniach muszą uciekać z miasteczka o nazwie owianej tajemnicą z powodu nagłej epidemii zombie. Początek klasyczny, wizerunek żywych trupów również, żadnych unowocześnień w tym temacie. Katie i Jenni przez "i" (tak przedstawia się nam bohaterka, ale nie powiem, żeby mój dopisek nie był pozbawiony nutki drwiny) wydostają się z mieściny i udają z małymi przystankami do fortu w Ashley Oaks. Akcja dzieje się w Teksasie, przez co natychmiast w moje głowie pojawia się obraz spalonej słońcem ziemi, niewielkich mieścin, pustkowi i szwendających się tu i ówdzie mózgożerców. W książkach o tej tematyce oprócz oczywistego wątku postapokalipsy i zombiaków powinny znaleźć się elementy codzienności, które sprawią, że będzie nam zależało na losach bohaterów, że będziemy się o nich martwić, kibicować im i przy okazji (choć w moim przypadku na równi) z entuzjazmem czytać o scenach walk. Te "zwykłe elementy" oczywiście u Rhiannon Frater były. Niestety.

Dawno już nie czytałam książki tak kiepskiej. Styl jest beznadziejny i pomimo mojej sympatii to starć z zombie nie mogłam cieszyć się lekturą, bo co chwilę na nią klęłam! Serio, jakby tak ktoś mnie posłuchał, to mógłby dojść do wniosku, że nie wiem, próbuję pobić rekord w ilości rzucania soczystymi epitetami z bardzo silnym akcentem. Powodem mojej dzikiej irytacji była, już od samego początku JENNI PRZEZ "I". Tak, ta nutka złośliwości nadal nie zniknęła.

W książce tej dialogi są beznadziejne. Opisy otoczenia również, a ciągłe powtórzenia  w pewnym momencie musiały spowodować jakąś reakcję obronną mojego mózgu i całkowite olanie mankamentów stylistycznych. A może po prostu było gorąco i przedmiot pożądania zombie mi się zlasował...

Przyrzeczenie komuś, że się go zabije, nagle stało się czymś świętym.

Pomysłowość u Rhiannon Farter to czysta abstrakcja. W żadnym stopniu autorka nie wysiliła się, żeby stworzyć coś oryginalnego. Nie udzielono też czytelnikowi informacji, skąd żywe trupy w ogóle się wzięły. Jeżeli powstałaby lista błędów karygodnych i niewybaczalnych w literaturze postapokaliptycznej to byłby to brak wyjaśnienia stanu anormalnego.

Jadę po książce jak po łysej kobyle, ale nie wystawię jej ku wielkiemu zdziwieniu najniższej oceny. Dlaczego? Starcia z zombiakami to coś, co uwielbiam (i zawsze mogę mieć nadzieję, że w najbliższym zginie Jenni przez "i"). Doceniam dynamizm tych scen, lubię ich nieprzewidywalność i ciągłe zagrożenie czymś gorszym, niż śmierć.
Kolejną z niewielu zalet Pierwszych dni była postać Katie, dziewczyny opanowanej, ale mimo to zdecydowanej w działaniu i zachowującej się jak przystało na jej domyślny wiek. Oczywiście, ciągłe wzmianki o zaciskaniu dłoni w akcie pocieszenia trochę raziły w oczy, ale to i tak nic wielkiego w porównaniu z innymi zgrzytami w książce. Innym bohaterem, który też wzbudził moją tolerancję (żeby nie szaleć z "sympatią") była Juan, niespokojny duch, trochę nierozsądny, ale o wiele ciekawszy niż zamulony, rozważny Travis.

Nie będę dalej się nad tym tytułem rozwodzić. Dobrze, że mam Tolkiena na podorędziu. Nie polecam książki Rhiannon Frater, znajdą się bardziej sensowne powody do tak wielkiej irytacji, nie ma co dokładać do listy tychże powodów grafomanii autorki, która myślała, że umie pisać. 

Moja ocena: 4,5/10

Autor: Rhiannon Frater
Wydawnictwo: Vesper
Ilość stron: 347
Rok wydania: 2011, 2013 (w Polsce)

Do wyzwania: Przeczytm tyle, ile mam wzrostu

Komentarze

Autorzy

Anne Rice1 Arthur Conan Doyle2 B. K. Evenson1 Barry Eisler1 Becca Fitzpatrick2 Ben Aaronovitch1 Bram Stoker1 Brandon Sanderson2 C. S. Lewis7 Carlos Ruiz Zafon1 Cassandra Clare6 Catherynne M. Valente1 Cecilia Randall1 Ceridwen Dovey1 China Miéville1 Chris Carter1 Christopher Tolkien2 Claudia Gray1 Clayton Emery1 Coben6 Cornelia Funke3 Danielle Trussoni1 Dariusz Domagalski1 Darynda Jones1 Dave Gross1 Dukaj1 E. Dębski1 Ed Greenwood1 Ewa Białołęcka2 Felix Gilman1 George R. R. Martin9 Graham Masterton1 Guy Gavriel Kay2 Henning Mankell1 Hitomi Kanehara1 Ian Tregilis2 Ilsa J. Bick1 Izabela Janczarska1 J. K. Rowling1 J. R. R. Tolkien10 Jacek Borcuch1 Jacqueline Carey4 Jakub Ćwiek7 Jakub Żulczyk1 James Thompson1 Jan Parandowski1 Jan Skaradziński1 Jane Mysen1 Jaroslav Rudis1 Jaye Wells3 Jean-Louis Fournier1 Jim Butcher2 Jo Nesbø1 Jonathan Maberry3 Jordan Weisman1 José Carlos Somoza1 Julie Kagawa1 Jurek Owsiak1 K. Lewandowski1 Kazimierz Kyrcz Jr2 Kazue Kato3 Kazuki Sakuraba1 Kelly Keaton1 Ken Liu2 Kendare Blake1 Kerstin Gier3 Kim Newman1 Krzysztof T. Dąbrowski1 Laini Taylor3 Lars Wilderäng1 Laura Gallego1 Libba Bray2 Lisa Smedman1 Lynn Raven3 Magda Parus1 Magdalena Salik2 Maja Lidia Kossakowska2 Manel Loureiro3 Marcin Mortka1 Marcin Wroński2 Mario Puzo1 Mark Del Franco1 Mark Hodder2 Marta Kisiel1 Max Brooks1 Maxime Chattam1 Michael Coren1 Michael Grant3 Michael Reaves1 Michaił Bułhakow1 Mike Carey5 Nancy A. Collins2 Nate Kenyon1 Neal Shusterman1 Neil Gaiman2 Nick Hornby1 P. Goraj1 Paolo Bacigalupi1 Patricia Briggs4 Patrick Süskind1 Paul Kemp1 Pierre Boulle1 Piotr Sender1 Rachel Caine5 Rachel Ward2 Rhiannon Frater2 Richard Lee Bayers1 Richard Weber1 Richelle Mead2 Roald Dahl1 Rob Zombie1 Robert Browne1 Robert Cichowlas2 Robert J. Szmidt1 Robert M. Wegner1 Robert Silverberg1 Robison Wells1 Rod Rees1 Sean Stewart1 Sherrilyn Kenyon1 Simon R. Green2 Stephen King9 Stephenie Meyer2 Stieg Larsson3 Susanne Rauchhaus1 Suzanne Collins3 Tahereh Mafi1 Thomas Morgenstern1 Trudi Canavan7 Veronica Rossi1 Victor Milán2 Voronica Whitney Robinson1 W. Kalicki1 Walter Moers1 Walter Tevis2 Wendelin Van Draanen1 William Nicholson1 William Shakespeare1 Wolski1 Żerdziński1 Żółtowska1
Pokaż więcej

Motywy, serie, misz-masz

7 grzechów głównych książkoholika1 adaptacja1 Akta Dresdena2 alchemia3 Anglia Wiktoriańska7 anioły2 antyk2 Ao No Exorcist3 Archiwum burzowego światła2 arcydzieło9 Artefakty3 baśniowo7 Burton i Swinburne2 czarownice2 czasoumilacz30 czasy współczesne3 czerwiec6 czytam niebieskie6 Dary Anioła7 demony6 Diabelskie maszyny3 Dni Fantastyki Wrocław2 dobra książka9 duchy3 Dzień czytania Tolkiena1 dżinny1 egzorcyzmy8 ekranizacje12 elementy paranormal1 elfy2 ezoteryka3 fantastyczna polska3 fantastyka polska19 filmy9 grudzień6 grunt to okładka2 gwiazdka6 Gwiezdni wędrowcy2 High Five14 historia1 Igrzyska śmierci5 karty1 King zekranizowany4 klasyka10 kobiety1 kolorystycznie2 koncert5 koniec serii19 konwent7 kończę co rozpoczęłam8 kosmos2 książkowe wydarzenia2 kwiecień7 legenda arturiańska1 lektura3 Liebster Blog12 lipiec5 listopad7 literatura amerykańska19 literatura angielska5 literatura brytyjska2 literatura czeska1 literatura francuska3 literatura hiszpańska3 literatura japońska2 literatura niemiecka11 literatura norweska1 literatura polska27 literatura rosyjska1 literatura szwedzka3 literatura włoska1 luty6 Madera1 magia20 maj7 małomiasteczkowy klimat2 manga3 marzec7 Mercedes Thompson4 miejsce akcji: Londyn19 miejsce akcji: Nowy Jork6 mitologia4 mitologia skandynawska2 mitologia słowiańska2 Moja Biblioteczka2 morganville4 muzyka18 na własną odpowiedzialność6 Narnia8 nie polecam18 Nierecenzyjnie20 Nowe Crobuzon1 o blogach1 Obca krew3 ogłoszenia parafialne5 okładki2 okołoksiążkowe wynurzenia10 Opowieści z Mekhaańskiego Pogranicza1 orient3 pamiętnik3 październik6 Pieśń lodu i ognia16 płacz6 Pod sztandarem dzikiego kwiatu2 podróże w czasie4 Podsumowania57 Polcon3 polecane113 portert1 przeczytam tyle ile mam wzrostu2 przeprawa4 pseudodystopia1 Pyrkon2 radosna twórczość1 rankingi16 recenzja nieksiążkowa2 refleksja3 relacja3 rycerze5 Salem2 sekta2 seriale9 seriale historyczne2 Sherlock Holmes2 sierpień9 skoki narciarskie1 smoki2 sport1 Stosiki53 styczeń6 sukub1 średniowiecze1 Tag20 Targi w Katowicach4 The Following1 The Last Kingdom1 top ten2 Trylogia Atramentowy Świat3 Trylogia czasu3 Trylogia Kusziela3 trylogia Millennium3 Trylogia Zdrajcy3 Trylogia Zombie3 Tudorowie1 uciekać od tej książki3 Uczta wyobraźni1 Uskevrenowie1 Versatile Blogger Award5 wampiry15 wiedźmin1 wilkołaki11 Władca pierścieni4 Wojny alchemiczne1 wrzesień4 wspomnienia1 wspomnienia Blue Carmen2 Wspomnienia DżejEr19 współpraca2 wydanie1 Wydawnictwo Studio Astropsychologii5 wywiad z autorem1 Wyzwanie15 XVIII wiek2 Z półki2 z Wrocławiem w tle1 zabawy blogowe34 zakładki1 zaksiążkuj nazwę bloga1 zaskoczenie8 zbiory opowiadań12 zombie8
Pokaż więcej

Google+ Followers

Obserwatorzy