20 marca 2015

Serie, na które poluję

Czyli autorzy zachwalani i pozytywnie opiniowani w wielu wypowiedziach i recenzjach. Nazwiska, które wypadałoby znać nie tylko z nazwiska, ale i z twórczości, jeżeli chce się uchodzić za fana konkretnego gatunku. Oprócz tego serie, które kuszą mnie swoją fabułą, czasem nawet objętością i, co tu dużo kryć, szatą graficzną. Ostatni czynnik naturalnie jest najmniej istotny, ale nie kompletnie bez znaczenia...

1. Niecni dżentelmeni (Scott Lynch)


Ta seria marzy mi się już od jakiegoś czasu. Mam dużo książek z wydawnictwa MAG i najczęściej na końcu umieszczone są reklamówki innych tytułów. Wśród nich bardzo często przewijały się Kłamstwa Locke'a Lamory. Koniecznie muszę przeczytać!

2. Skrytobójca (Robin Hobb)


Kolejne powieści z wydawnictwa wspomnianego powyżej. Ostatnio pojawiło się nowe wydanie przygód o Skrytobójcy, a jako, że uwielbiam cegły i uwielbiam fantasy koniecznie muszę zapoznać się z książkami Robin Hobb.

3. Miecz prawdy (Terry Goodkind)


Tym autorem zainteresowałam się kiedyś będąc w Empiku i widząc spory rządek książek o biało-czerwonych grzbietach. Co więcej, nazwisko autora jest też dość znane i ogromnie żałuję, że nie znam jeszcze jego twórczości. Jest jeden plus/minus tej serii. W chwili obecnej wyszło już ponad dziesięć tomów, więc zabierając się za lekturę będę miała sporo do nadrobienia. 

4. Pan lodowego ogrodu (Jarosław Grzędowicz)


Ogromnie zachwalany polski fantasta, po którego być może sięgnę jeszcze w tym roku. Wiem, że Pan lodowego ogrodu zbiera mnóstwo zachęcających opinii i wielce mnie ta seria intryguje.

5. Patrole (Siergiej Łukjanienko)


Ta seria intryguje mnie od niedawna i co tu dużo mówić, zainteresowałam się nią zobaczywszy nowe wydanie - to prezentowane u góry i gdy dowiedziałam się, że jest to powieść urban fantasy, dopisałam do listy pragnień książkowych...
.
6. Wiedźmin (Andrzej Sapkowski)


Nie przeczytałam jeszcze słynnej sagi o Wiedźminie i muszę przyznać, że słyszałam o niej różne opinie. Oczywiście w zatrważającej większości pochwalne, w dodatku wiadomo, że jak ktoś powie "Sapkowski" to wszyscy wiedzą o co chodzi. Niemniej jednak czuję się zobligowana do zapoznania się z tą serią...

7. Burton i Swinburne (Mark Hodder)


Steampunk - gatunek który mnie intryguje, a w przypadku którego nie miałam jeszcze okazji czytać czegoś, dzięki czemu wsiąkłabym w świat parowych maszyn. Na poprzednim Pyrkonie byłam na kilku panelach o steampunku i na pewno nie mam zamiaru zadowalać się zasłyszanymi informacjami, koniecznie muszę przekonać na własnej skórze, jak to z tym gatunkiem jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.