19 listopada 2014

30 Day Song Challenge - Dni 21-25


Kolejny post zapychający - wcale mnie to nie bawi, ale co robić, skoro jestem w połowie trzech książek i zbyt szybko na recenzję szansy nie ma? No co? Tak, wiem... czytać... Ale zmuszać się do tego też nie lubię, a akurat mam wenę na blogowanie. I chwilę czasu.

Dzień 21 - Piosenka, której słuchasz, gdy jesteś wesoła
Myślę, że dobrym utworem pasującym do tego dnia jest Same Ol - The Heavy. Bardzo energiczna, pozytywna i taka... lekka. I motywuje, jak chce mi się spać, a akurat powinnam orientować, co się dzieje wokół, to też wybieram ten kawałek.

Dzień 22 - Piosenka, której słuchasz, gdy jesteś smutna
O ironio, zwykle gdy jestem w podłym nastroju, słucham muzyki jeszcze bardziej mnie dołującej. Ale co poradzić, dziwna ta moja natura. Chociaż nie tylko moja, znam kilka osób, które czynią podobnie. Do takiego stanu duszy pasuje utwór Eels - I need some sleep. Do tej piosenki można zawinąć się w kocyk, zamknąć oczy i spróbować odpłynąć. Albo się chociaż wyciszyć. Albo popłakać.

Dzień 23 - Piosenka, którą chciałabym, żeby zagrano na moim ślubie
Hm, no to mam lekką zagwostkę, ale już uruchamiam mózg... Mam pewien dylemat, bo nie za bardzo wiem, czego oczekiwałabym od utworu granego na moim ślubie. I w sumie ślubu nie planuję, ale... Ale niech będzie The Bill - Jutro.

Dzień 24 - Piosenka, którą chcę, żeby zagrano na moim pogrzebie
Pasuje mi do tego motywu kilka utworów. Ekstra, muzykę na własny pogrzeb mam zaplanowaną, na ślub niekoniecznie. I chyba będę musiała wymienić trzy utwory, w dodatku dwa utwory jednego zespołu.The Analogs - Pożegnanie, The Analogs - Strzelby z Brixton i do tego jeszcze The Bill - Odejdę. Zaraz powstanie ścieżka dźwiękowa -,-

Dzień 25 - Piosenka, która mnie bawi
Jest kilka takich utworów (znów ciężki wybór), ale idealnym wręcz okazuje się Bubbles - Chester Bennington (Linkin Park). Rozbraja mnie ta piosenka. I nie mam nic więcej do dodania, po prostu... raczę przesłuchać.

I tym optymistycznym akcentem kończymy dzisiejszy post. Nie mam pojęcia, którą książkę uda mi się skończyć pierwszą, choć na razi namiętnie zaczytuję się (po raz drugi) w Igrzyskach śmierci. Jakoś to będzie. W sobotę wypad na Targi Książki w Katowicach. Pewnie pojawi się jakaś relacyjka (kolejny post zapychający... ech!) i zdobycze. Ze stosikiem nie wiem jak będzie, najpewniej się pod koniec miesiąca skumuluje, na razie za mało mam nabytków, żeby się chwalić. Życzę miłej środy (która dla mnie oznacza początek weekendu. Nie, wcale mi na tych studiach nie jest za dobrze...)

7 komentarzy:

  1. Ja w Igrzyskach zaczytuję się po raz pierwszy ^^ fajny pomysł na ,,zapychający" post - może kiedyś skorzystam z Twojego pomysłu :) Żadnej z tych piosenek nie znam! Ale zaraz to naprawię.
    Nie wiesz ile bym dała za to, by znowu być na studiach i w środę zaczynać weekend - ciesz się tym póki możesz!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię te blogowe zabawy, ale ciężko by mi było odpowiadać na te pytania, musiałabym się dobrze nad nimi zastanowić ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Żadnej piosenki nie znam, naprawdę z ręką na sercu, chyba będę miała co słuchać w najbliższym czasie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że nie będziesz marudzić o wspólne zdjęcie, bo ucieknę pierwszym lepszym drabasem, choćby do Wodzisławia Śląskiego. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę marudzić, ot co! To się w końcu stanie!

      Usuń
  5. Nie tylko ty musisz imieszczać na blogu zapychacze, nie przejmuj się. Ja na razie zapycham bloga starymi recenzjami, ale że mi się pomału kończą... Ups? Muszę poszukać wyzwań ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten TAG jest jak dla mnie, bardzo wymagający i trudny - trudno wynaleźć tyle piosenek na dany temat :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.