3 czerwca 2014

Numery 3: Przyszłość


Jak to jest widzieć datę śmierci każdej osoby, z którą się stykamy? Jak to jest, żyć ze świadomością, że mijana na ulicy pani za kilka dni odejdzie z tego świta? Powiedzieć, czy zachować to w tajemnicy? Wreszcie, rozstrzygnąć, zostało się posiadaczem niezwykłego daru, czy ciężaru, jakim jest wiedza o tym, kto kiedy umrze?

Tym pytaniom muszą stawić czoło bohaterowie serii Rachel Ward "Numery". W pierwszej części akcja główna skupiła się na przeżyciach Jem, w drugiej bohaterem jest Adam. W ostatnim tomie mamy boghatera zbiorowego, bo w równym stopniu śledzimy losy Adama, jego dziewczyny Sary, córeczki Sary Mii. Chociaż rozdziały są tytułowane imionami starszej dwójki, to latorośl widząca aury i potrafiąca zmieniać numery innych również zajmuje sporo uwagi czytelnika.

Anglia, Londyn, okres po przejściu dni Chaosu, które w pył obruciły codzienne spokojne, życie. Ludzie musza walczyć o przetrwanie, ale nie na tym skupia się autorka. Elementy dystopii to tylko tło zmagań psychicznych postaci pierwszoplanowych. Adam, Mia i Sara nie są bezpieczni. Z powodu niezwykłych zdolności chłopaka i małej rodzina jest poszukiwana przez pseudo rząd. Po raz kolejny bohaterowie w świecie wykreowanym przez Rachel Ward nie mogą spać spokojnie.

Ważnym aspektem i w zasadzie głównym, na którym autorka się skupia, to to, jak bohaterowie radzą sobie na gruncie psychicznym. Krótkie rozdziały, które czyta się błyskawicznie przede wszystkim obrazują myśli i zmagania bohaterów z czarnymi wizjami dotyczącymi ich przyszłości. Zagrożone życie najbliższych i dziecko w drodze nie dają powodów do uspokojenia się, a niejasność palnów porywaczy również nie napawa optymizmem.

Książki Rachel Ward za każdym razem mnie wciągaly. Język jest dość prosty, ale nie przeszkadza to w lekturze, wręcz ułatwia ją i wskazuje na to, z jaką łatwością autorka potrafi przekazać nam swoje pomysły. Jesteśmy świadkami nie jednego zwrotu akcji i nie raz włos się jerzy na głowie, gdy uświadomimy sobie, z czym tak na prawdę muszą zmagać się bohaterowie.

Kolejne części serii traktują o odrębnych bohaterach i jedyne, co łączy ze sobą tomy to pokrewieństwo postaci. Fakt faktem, w drugim i trzecim tomie zasadniczo na pierwszy plan wysuwa się Adam, ale drugi tom czytałam bardzo dawno temu i mimo to nie miałam kłopotów podczas lektury części trzeciej.
Numery 3 to wciągająca, lekka, ale i uzależniająca książka będąca świetnym zwieńczeniem serii. Po raz pierwszy od dawna po skończniu lektury zasmuciłam się na myśl, że więcej tomów nie będzie. Jestem pewna, że czwraty tom opowiadający o siostrzyczce Mii byłby niesamowicie ciekawy, również przez wzgląd na jej niezwykłość. Cóż jednak poradzić, skoro dalszego ciągu już nie będzie? Cieszyć się tym, co było nam dane...

Moja ocena: 8/10

Autor: Rachel Ward
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 278
Rok wydania: 2011 (oryginał), 2012 (w Polsce)
Do wyzwań: Z półki, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+2,2 cm)

Seria Numery:
1. Numery: Czas uciekać (RECENZJA)
2. Numery 2: Chaos
3. NUMERY 3: PRZYSZŁOŚĆ

10 komentarzy:

  1. Czytałam już jakiś czas temu i polubiłam całą serię. Masz rację czwarty tom mógłby być ciekawy, nawet nie przyszło mi to do głowy wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hym... po przeczytaniu "Gry Endera" (choć książka fajna) zrozumiałam że sc-f nie jest dla mnie. Wolę zagłębiać się w pseudo przeszłości niż wyobrażać sobie co to będzie, ale skoro twierdzisz, że autorka skupia się na psychice bohaterów, a nie świecie przedstawionym to niby czemu nie.
    Tylko czy to nie jest powieść młodzieżowa?

    PS: Masz konto na "lubimy czytać" ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm no może się kiedyś skuszę, ale to nie do końca mój gatunek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie czemu nie... Coś lekkiego, ale nie płytkiego o osobach z super mocami. Zawsze jak wyda się zbyt dziecinne mogę polecić braciom, bo nie wygląda na typowo babską publikację.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie dam szansę tej serii :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze serii nie zaczęłam, ale mam zamiar :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam jedynie "Czas uciekać", ale mam w planach i przeczytać kontynuację. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś zastanawiałam się czy nie przeczytać tej serii, ale jakoś zniechęciły mnie negatywne opinie. Ale teraz nie ma bata, muszę rozejrzeć się za pierwszą częścią :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsza część za mną i bardzo miło ją wspominam.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Już kiedyś słyszałam o tej serii, chętnie ją przeczytam w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.