Jak to jest widzieć datę śmierci każdej osoby, z którą się stykamy? Jak to jest, żyć ze świadomością, że mijana na ulicy pani za kilka dni odejdzie z tego świta? Powiedzieć, czy zachować to w tajemnicy? Wreszcie, rozstrzygnąć, zostało się posiadaczem niezwykłego daru, czy ciężaru, jakim jest wiedza o tym, kto kiedy umrze?
Tym pytaniom muszą stawić czoło bohaterowie serii Rachel Ward "Numery". W pierwszej części akcja główna skupiła się na przeżyciach Jem, w drugiej bohaterem jest Adam. W ostatnim tomie mamy boghatera zbiorowego, bo w równym stopniu śledzimy losy Adama, jego dziewczyny Sary, córeczki Sary Mii. Chociaż rozdziały są tytułowane imionami starszej dwójki, to latorośl widząca aury i potrafiąca zmieniać numery innych również zajmuje sporo uwagi czytelnika.
Anglia, Londyn, okres po przejściu dni Chaosu, które w pył obruciły codzienne spokojne, życie. Ludzie musza walczyć o przetrwanie, ale nie na tym skupia się autorka. Elementy dystopii to tylko tło zmagań psychicznych postaci pierwszoplanowych. Adam, Mia i Sara nie są bezpieczni. Z powodu niezwykłych zdolności chłopaka i małej rodzina jest poszukiwana przez pseudo rząd. Po raz kolejny bohaterowie w świecie wykreowanym przez Rachel Ward nie mogą spać spokojnie.
Ważnym aspektem i w zasadzie głównym, na którym autorka się skupia, to to, jak bohaterowie radzą sobie na gruncie psychicznym. Krótkie rozdziały, które czyta się błyskawicznie przede wszystkim obrazują myśli i zmagania bohaterów z czarnymi wizjami dotyczącymi ich przyszłości. Zagrożone życie najbliższych i dziecko w drodze nie dają powodów do uspokojenia się, a niejasność palnów porywaczy również nie napawa optymizmem.
Książki Rachel Ward za każdym razem mnie wciągaly. Język jest dość prosty, ale nie przeszkadza to w lekturze, wręcz ułatwia ją i wskazuje na to, z jaką łatwością autorka potrafi przekazać nam swoje pomysły. Jesteśmy świadkami nie jednego zwrotu akcji i nie raz włos się jerzy na głowie, gdy uświadomimy sobie, z czym tak na prawdę muszą zmagać się bohaterowie.

Numery 3 to wciągająca, lekka, ale i uzależniająca książka będąca świetnym zwieńczeniem serii. Po raz pierwszy od dawna po skończniu lektury zasmuciłam się na myśl, że więcej tomów nie będzie. Jestem pewna, że czwraty tom opowiadający o siostrzyczce Mii byłby niesamowicie ciekawy, również przez wzgląd na jej niezwykłość. Cóż jednak poradzić, skoro dalszego ciągu już nie będzie? Cieszyć się tym, co było nam dane...
Moja ocena: 8/10
Autor: Rachel Ward
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 278
Rok wydania: 2011 (oryginał), 2012 (w Polsce)
Do wyzwań: Z półki, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+2,2 cm)
Seria Numery:
1. Numery: Czas uciekać (RECENZJA)
2. Numery 2: Chaos
3. NUMERY 3: PRZYSZŁOŚĆ
Czytałam już jakiś czas temu i polubiłam całą serię. Masz rację czwarty tom mógłby być ciekawy, nawet nie przyszło mi to do głowy wcześniej.
OdpowiedzUsuńHym... po przeczytaniu "Gry Endera" (choć książka fajna) zrozumiałam że sc-f nie jest dla mnie. Wolę zagłębiać się w pseudo przeszłości niż wyobrażać sobie co to będzie, ale skoro twierdzisz, że autorka skupia się na psychice bohaterów, a nie świecie przedstawionym to niby czemu nie.
OdpowiedzUsuńTylko czy to nie jest powieść młodzieżowa?
PS: Masz konto na "lubimy czytać" ?
Hmm no może się kiedyś skuszę, ale to nie do końca mój gatunek :)
OdpowiedzUsuńW sumie czemu nie... Coś lekkiego, ale nie płytkiego o osobach z super mocami. Zawsze jak wyda się zbyt dziecinne mogę polecić braciom, bo nie wygląda na typowo babską publikację.
OdpowiedzUsuńChętnie dam szansę tej serii :))
OdpowiedzUsuńJeszcze serii nie zaczęłam, ale mam zamiar :D
OdpowiedzUsuńCzytałam jedynie "Czas uciekać", ale mam w planach i przeczytać kontynuację. ;)
OdpowiedzUsuńKiedyś zastanawiałam się czy nie przeczytać tej serii, ale jakoś zniechęciły mnie negatywne opinie. Ale teraz nie ma bata, muszę rozejrzeć się za pierwszą częścią :)
OdpowiedzUsuńPierwsza część za mną i bardzo miło ją wspominam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Już kiedyś słyszałam o tej serii, chętnie ją przeczytam w wolnej chwili ;)
OdpowiedzUsuń