25 marca 2014

Dzień czytania książek J. R. R. Tolkiena i stosik lutowo - marcowy

Czyli święto w moim przypadku, jak też świętowanie w dniu 25 marca jak najbardziej uzasadnione. Od kiedy przeczytałam Władcę pierścieni - Bractwo Pierścienia (fakt faktem, w najgorszym z możliwych, jak głoszą plotki, przekładzie) zakochałam się w tym jakże popularnym autorze. Dzisiaj na tapecie są u mnie Opowieści z niebezpiecznego królestwa, które zaczęłam czytać tuż po północy. Oprócz tego symbolicznie włożyłam koszulkę z motywem z Trylogii i... za momencik załączę sobie soundtrack z LoTR i wezmę do czytania. Mam za sobą dopiero dwie książki Tolkiena, ale już pierwszą pozycją zdobył sobie u mnie tytuł mistrza.


John Ronald Ruel Tolkien (1892-1973) był autorem wielu książek z gatunku fantasy. Oprócz tego, co wiem z logiki, którą miałam w poprzednim semestrze, Tolkien był twórca wielu definicji do jednego z najpowszechniejszych słowników angielskich. Walczył również podczas I wojny światowej. Był profesorem anglistyki na Oksfordzie i przyjaźnił się z C. S. Lewisem - autorem Opowieści z Narnii. Dzieła Tolkiena to między innymi Hobbit, Silmarillion, Opowieści z niebezpiecznego królestwa, Trylogia Władcy pierścieni i wiele innych, których tytułami już zapełniać miejsca w notce nie będę.


Po raz kolejny powtórzę słowa mojej mamy - do czytania Władcy pierścieni trzeba dorosnąć. Najwidoczniej zaszczyt ten spotkał mnie w zeszłym roku i od tej pory jestem fanką twórczości Tolkiena. Więc radzę dzisiaj świętować wszystkim innym, którzy podzielają moje zdanie. A tym, którzy przygodę z jego książkami dopiero chcieliby zacząć, zachęcam, czy dzisiaj, czy w nadchodzących dniach - polecam, bo naprawdę warto zatopić się w świecie Śródziemia...

Moja kolekcja - jeszcze malutka, ale z czasem na pewno się powiększy. Za jakość przpraszam - telefon mi świruje...


A teraz to, co mole książkowe lubią najbardziej... No dobra, zaraz po czytaniu ;) Czyli nowe nabytki i stosik. Nie umieściłam w nim Pyrkonowych łupów, bo wczoraj się nimi chwaliłam. Jak kogoś intryguje, a wczoraj nie zajrzał, to trzeba się cofnąć o jeden post.


Od dołu, żeby najlepsze zostawić na koniec (w tle moja jakże gustowna nowa pościel... rozkopana nieco, bo dopiero wstałam:)...
1. Anioły Śniegu - James Thompson - zakupione na potrzeby wyzwania i z chęci sięgnięcia po jakiś kryminał nie będący autorstwa Cobena.
2. Poczet skoczków świata - Marek Serafin - jako, że uwielbiam skoki narciarskie (brawo Kamil, gratuluję kryształowej!), a Matras chciał za tę książeczkę jedynie dwa złote, to jakże mogłabym nie wziąć?
3. Wampiry z Morganville Księga 11: Światło dnia - Rachel Caine - W ten oto sposób moja przygoda z serią o Morganville się kończy. Zacząć lektury jeszcze nie zaczęłam, bo to będzie okrutnym doświadczeniem. Naprawdę nie chcę się rozstawać z bohaterami, chociaż z drugiej strony korci mnie, żeby sprawdzić, jakie niespodzianki przygotowała autorka w tej części.
4. Gra o tron - George R. R. Martin - Faza, uzależnienie, nazwijcie jak chcecie. Wsiąkłam w serial, na Pyrkonie byłam na dwóch panelach, w tym na jednym o religiach Westeros i stwierdziłam, że nie ma bata, muszę jak najszybciej mieć książkę. Teraz chyba będę głodowała kilka dni, ale mam pierwszy tom Pieśni Lodu i Ognia. Co gorsza, jeszcze nie mogę się zabrać za lekturę... A w kwestii finansowej poszczęściło mi się, bo dałam za to tomiszcze 29,40 a nie 5 dych, jako to ma miejsce w przypadku ceny rynkowej.

Jak widać na powyższym obrazku, smaczne kąski (i kęsy) dołączyły do mojej biblioteczki i w związku z tym... Nie kupuję w kwietniu książek. Nie ma opcji, chyba że tylko jedną jedyną - Mechaniczną księżniczkę. Bo kilka serii trzeba pokończyć, a są to między innymi Diabelskie maszyny. A w stosiku, jak to bywa brakuje Dni krwi i światła gwiazd, która to książka została wypożyczona.

Miłego Dnia czytania Tolkiena życzę!

6 komentarzy:

  1. z fejsbuka się niedawno dowiedziałam o dniu Tolkiena, nie miałabym pojęcia ;p
    piękny stosik, u mnie też dzisiaj stosik :D
    gratuluję Gry o tron, sama tez poluję żeby kupić jak najtaniej! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusi mnie strasznie ta Gra o tron, tym bardziej, że koleżance właśnie kupiłam na urodziny. Poczet skoczków świata był za 2 zł? I ja o tym nie wiedziałam?! :( Już nie ma :( Co za pech, że przegapiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Stosik bardzo fajny! "Wampiry z Morganville" skończyłam czytać jakiś czas temu zatrzymując się na 7 czy 8 tomie, ale "Grę o tron" uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie on nie kusi do siebie :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam "Anioły Śniegu", polecam ;)
    http://myawesomebooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Na Tolkiena mam wielką ochotę, muszę wreszcie skończyć Władcę. ;P
    Mogę z całego serca polecić Grę o Tron jak zaczniesz to nie skończysz. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.