29 grudnia 2013

Niewidzialna

 Seria o Cassiel - kobiecie wyklętej ze świata dżinnów - autorstwa Rachel Caine nie mogła umknąć mojej uwadze. Genialna saga o Morganville tejże autorki zachęciła mnie do sięgnięcia po jej dzieło z gatunku paranormall romance. Choć nie przepadam za książkami tego typu to Wyklętą przeczytałam. Potem przyszedł cza na Nieznaną i Niewidzialną. Dwie pierwsze części pochłonęłam dość szybko, za to tom trzeci... trochę się ciągnął.

Zasadniczo chodzi tu chyba o zbyt mocno wysuwający się na pierwszy plan wątek z udziałem dzieci. Dzieci strażników konkretnie, których moce chce wykorzystać czarny charakter serii - Perła. Jej niecne cele stają się powodem kłopotów nie tylko strażnikowych latorośli, ale też głównych bohaterów - Cassiel i Luisa. I teraz na sali robimy "Buu" z racji mojego kolejnego zdania... Nie lubię dzieci. Pewnie dlatego lektura Niewidzialnej tak mnie momentami nudziła. Naprawdę ich nie lubię. Są dla mnie nijakie, a jako bohaterowie stanowią w mojej ocenie tylko element który jest stawką o którą grają inne postacie. Tak, DżejEr okazała się nieczułym draniem. A wracając do Niewidzialnej...

 Chwilami było nudno nawet pomijając kwestie dzieci. Zauważyłam, że w Niewidzialnej jest stanowczo za dużo tekstów ciągłych, opisów i rozmyślań Cassiel, a za mało dialogów. Plusem natomiast jest całkiem zadowalająca ilość akcji, sporo zwrotów i dużo dobrych dynamicznych scen. Pod tym kątem Rachel Caine mnie nie zawiodła i sądzę, że nigdy to nie nastąpi.

Końcówka była dość emocjonująca. Cassiel musiała szybko przemieszczać się w terenie, żeby ocalić swoich bliskich. Oczywiście autorka zafundowała nam całą masę komplikacji i gdyby nie wątek z dziećmi (który mnie irytował) to mogłabym Niewidzialną ocenić jako bardzo dobrą powieść sensacyjną.

Jest i wątek miłosny, bo to paranormall romance. Na szczęście amory głównych bohaterów zeszły na dalszy plan i były motorem napędzającym Cassiel i Luisa do działania, a nie mdlącymi wstawkami co kilka kartek. Mamy scenę erotyczną na przyzwoitym poziomie, w której Caine skupiła się na emocjach. Świetnie wyszedł jej opis odczuć bohaterów i nie mówię tu o płaszczyźnie fizycznej. Namiętność między Cassiel i Luisem była doskonale przedstawiona i ujęta urzekającymi słowami.

W kilku słowach podsumuję: Niewidzialna nie była zła, ale trochę zgrzytów było. Zdarzały się nudniejsze, bardziej ciągnące momenty, ale i takie, które podnosiły ciśnienie. Niemniej jednak jest to jedna ze słabszych książek Rachel Caine, jakie przyszło mi czytać. Po kontynuację pewnie sięgnę, ale coś mi mówi, że będę musiała zorganizować oryginał. Szkoda...

Na marginesie - chciałam jeszcze zwrócić uwagę na okładkę. Nie chcę się zagłębiać w temat, żeby za bardzo nie skoczyło mi ciśnienie no ale... Dlaczego nie zdecydowano się kontynuować wydawania polskich wersji z oryginalnymi okładkami? Błagam! Co to jest to nasze polskie? Przyćpana dziewczyna przewracająca się pod koła samochodu w koszulce założonej tyłem do przodu? Zamiast tego cudeńka z motocyklem ->

Moja ocena: 7/10

Autor: Rachel Caine
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 330
Rok wydania: 2011 (oryginał i w Polsce)

15 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tę autorkę. Szkoda, że wydawnictwo nie wydaje już kolejnych części tej serii w Polsce. Z resztą nie tylko tej. Tematyka wydaje się być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie ta książka jest totalną porażką, z bólami dotarłam do końca. Okładka faktycznie szpetna, ale co zrobić, każdy ma inne poczucie estetyki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś tam próbowałam czytać tej pisarki, ale niestety zupełnie do mnie nie przemawia jej infantylna narracja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej by mi się nie spodobała... Tylko niektóre paranormal romance lubię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Seria raczej nie dla. Jakoś mnie ona nie intryguje.
    Nie lubisz dzieci? Jaka szkoda, że tak daleko mieszkam... Ale bym cię napadała z moimi siostrzeńcami. :D
    Pozdrawiam i życzę miłej nauki sadystyki, znaczy statystyki. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta recka to w ramach nauki intensywnej :P

      Usuń
  6. Seria nie dla mnie. Zdecydowanie.
    Też nie lubię dzieci :D Małe potworki..

    OdpowiedzUsuń
  7. Książki mam, jednak czekają, bo spotykam się ciągle napotykam jakiś opór przed książką.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś miałam na nią ochotę, chyba czas "pójść" krok dalej

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta seria jest chyba nie dla mnie. Coś mnie nie ciągnie do niej :/

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś natknęłam się na tę serię, ale wybrałam czytanie innej. Teraz tego żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. W zasadzie nigdy nie zastanawiałam się czy lubię dzieci czy nie. Jak mnie ktoś o to pyta to rzucam, że "za słodkie i za łykowate, wole placki" XD a na poważnie to mam częściej kontakt z osobami ode mnie młodszymi, a do starszych jeszcze nie przywykłam. Niemniej zgadzam się, że są to potworki :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajna i oryginalna seria. Właśnie tego tomu nie mogę nigdzie zdobyć no!

    OdpowiedzUsuń
  13. Może być fajna, ja tej autorki czytałam "Wampiry z Morganville" pierwsze trzy części były naprawdę fajne, lecz reszta... nie była zbytnio przekonywująca. Ale spróbuję przeczytać tę książkę :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpuszczę sobie, bo seria raczej nie spodobałaby mi się :(
    wiktoriansblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.