10 września 2013

30-day Book Challenge: Day 20 (Ulubiony romans)


Sądzę, że na wyróżnienie w tej kategorii spośród jakże nielicznego grona romansów przeczytanych przeze mnie zasługuje seria autorstwa Sherrilyn Kenyon. Uwielbiam wszystkie tomy, choć najbardziej do gustu przypadły mi pierwszy i trzeci, ale i te w któcyh mowa o Talonie i Wulfie w pewien sposób mnie urzekły. 


Bardzo lubię styl autorki i podboa mi się jej sposób prowadzenia akcji. Nie wspomnę już o bohaterach - urzekających, których historie chwytają za serce. 


Jest to jedyna seria romansów paranormalnych, którą czytam. Wszystkie inne, których próbowałam znudziły mnie i przesłodziły. A tu jest wszystko - inteligentna fabuła, odpowiednia ilość pikanterii, urzekające postacie i tajemnica. Jedyną szeczą, jakiej możnaby się uczepić, są okładki. Wina to wydawnictwa, ale naprawdę te od drugiej i czwartej części są zwyczajnie odstraszające...


Polecam całą serię :)

5 komentarzy:

  1. Jakże ja uwielbiam tą serię! Całkowicie popieram twój wybór! Jedne z lepszych paranormal-romansów. ;) Mnie również najbardziej podobały się część pierwsza i trzecia. Pierwsza chyba ze względu na naszego boskiego przystojniaka XD A trzecia... strasznie romantyczna... poruszająca. Jak... z pozoru pozbawiony moralności (nie)człowiek może odzyskać radość życia... Niesamowite. Ale i tak moim ulubieńcem pozostaje Ash. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze ta seria przede mną i raczej nie ominę jej, jeśli mi się trafi :)

    Pozdrawiam!
    D. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta seria wciąż jest przede mną : )
    Niestety w bibliotece nie ma o niej nic : (

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze słyszę, a te okładki to odstraszają mnie wszystkie XD niemniej wierzę na słowo, że nie warto oceniać książki po okładce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tylko Rozkosze nocy, ale mi się tak bardzo spodobały, że z chęcią sięgnę po kolejne tomy z cyklu.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.