4 sierpnia 2013

Nie niszcz książek - używaj zakładek!



W zabawie „Nie niszcz książek – używaj zakładek” może wziąć udział każdy. Aby do nas dołączyć, opublikuj na swoim blogu post o Twoich ulubionych lub wymarzonych zakładkach, następnie zaproś do zabawy siedmiu innych blogerów.

Zaproszenie do zabawy dostałam od autorki bloga Bacha's World za co serdecznie dziękuję :)

1. Końskie - przygotowując swą kolekcję do tego posta zorientowałam się, że zakładek z kopytnymi jakby mniej się zrobiło... Co ja z nimi porobiłam? Na marginesie przyznaję się do swojego lenistwa - nie sprawdziłam wszystkich książek pod kątem przetrzymywania jakichś zagubionych egzemplarzy i sądzę, że właśnie tam zguby bym znalazła...

A zakładki ułożone w poziomie są wyciętymi z okładek szkolnych zeszytów z liceum. Jakże mogłabym je tak o po prostu wyrzucić?


2. [1] - zdobyte na Dniach fantastyki we Wrocku roku bieżącego. Trzy egzemplarze z projektu Tequilla i jedne zakup - z Kirą z Death Note'a. Cudowne anime. [2] - o bliżej niezidentyfikowanej przynależności. Dostałam/kupiłam/z jakiegoś kompletu czy też z książki wyciągnięte... [3] - dostałam w prezencie. Ta czarna, to z Pyrkonu od kumpeli, ta po lewej to z Krakowa od siostrzyczki, a ta z prawej to od taty z Trucji :)



3. Zwierzakowe - nadają się do sporych książek z racji swego rozmiaru. Zakupione jeszcze przed kilkoma laty, za czasów gimnazjum - ambitnie nosiłam zakładki w podręcznikach, żeby łatwiej znaleźć ostatni temat. Ale teraz, szczerze powiedziwszy, rzadko ich używam.



 4. Z książek zakupionych - bardzo dużo zakładek pochodzi z serii Domu nocy/Zmierzchu/Ever (tylko pierwszy tom przeczytałam), a kilka dostało mi się też wraz z wygraną konkursową. Przyznaję - często używam tych zakładek - pasują mi rozmiarem (nie za duże, nie za małe) i kolorystyką.









5. Własnoręcznie zrobione/przerobione na zakładkę
Jeżeli widzę jakiś ładny kawałek papieru odpowiednio sztywnego od razu przerabiam na zakładkę. Oprócz tego gdy swego czasu zaczytywałam się w gazetkach Witch to kartoniki po upominkach zostawiałam sobie z racji zakładkopodobnego kształtu. A ta z wilkiem to owoc radosnej twórczości. Wyciągnęłam stare gazety i skrawki kolorowego papieru i tworzyłam. Skończyło się na dwóch zakładkach. ładniejszą oddałam w prezencie kumpeli, ale ta z wilkiem też bardzo lubię:) Czaszkowe wycięte z okładek zeszytów, a te po prawej to ulotka Mojry (którą mam w planach), fragment pocztówki i ulotka z pizzerii:)

6. Szkolne, z podstawówki i to w dodatku z klasy pierwszej - z lekcji o bezpieczeństwie na drodze. Lekcje jak widać skuteczne, bo nic mnie do dziś nie potrąciło, a patrząc na zakładki wracam wspomnieniami do tamtych czasów;) Oprócz tego zakładka z najczęstszymi przyczynami oparzeń i ściąga z pól figur geometrycznych, choć nigdy z tym działem matematyki nie miałam większych kłopotów. Wręcz go kochałam :)




Klika słów ode mnie na koniec...
Nie są to wszystkie moje zakładki, bo mam jeszcze dwie zakupione w Matrasie - z motylkami i z księżycem. Rzadko poluje na zakładki i musi mi się jakaś wyjątkowo spodobać, żeby wydać na nią pieniądze. Zazwyczaj sama stwarzam zakładki z niczego, ale zdarzają się chwile, w których zwyczajnie nie chce mi się używać niczego specjalnego i zaznaczam sobie miejsce, w którym skończyłam czytać karteczką... Rogów raczej nie zaginam, choć zdarza się na ulubionych momentach. I tylko wtedy.

A na nominacje czasu i energii nie mam. Zaproszonym do zabawy może czuć się każdy;)

17 komentarzy:

  1. piękne zakładki, najładniejsze chyba na drugiej fotce :) ja tylu zakładek na pewno nie mam, bo tempo w jakim je gubię jest po prostu zatrważające... choć większość i tak znajduje się w końcu ;p ale ostatnio kupiłam sobie cztery zakładki z "Przeminęło z wiatrem" i chyba nigdy ich nie zgubię :D choć i tak najlepsze są zakładki ręcznie robione, bardzo lubię zwłaszcza takie na róg strony. jak będę miała czas to też zrobię taki post :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna kolekcja : ) Chciałabym mieć tyle zakładek C;

    Pozdrawiam, obserwuje i zapraszam do siebie.
    http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko pozazdrościć takiej ilości zakładek. Świetne są. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, sporo masz tych zakładek. Bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spora kolekcja, piękne! ;)
    o tak, wycinanki z zeszytów. Też takie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niedługo też powinnam podobne zdjęcia przedstawić, gdyż również zostałam zaproszona do zabawy. Marzy mi się ta z Kirą(choć bardziej kocham L:P), uwielbiam to anime, jak dotąd jedynie które skończyłam :D

    Pozdrawiam.

    PS. Widzę, że wygląd lekko zmieniłaś, również ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Absolutnie nie jaram się zakładkami. Często w ogóle nie zakładam książkę, bo pamiętać numer strony, albo przynajmniej jej okolice. Jeśli już, to zaznaczam jakaś karteczką, paragonem, czymkolwiek, co leży pod ręką. Ale szlag mnie trafia kiedy ktoś zagina rogi. Owszem, na swoich książkach niech to sobie robi, ale na książkach z biblioteki - co widziałam na własne oczy - to dla mnie masakra.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widze, ze sporo blogerów bierze udizal w tej zabawie. Maz fantastyczne zakladki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale masz dużo tych zakładek i jakie ładne, szczególnie te ze zwierzętami.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie by się znalazło kilka zakładek, tez bardzo często robię sama. Zwierzaki cudne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze, ale masz tych zakładek. Moje w większości pochodzą z innych książek lub używam tego co mam pod ręką. Bywa, że odkładam książkę na chwilę, zakładam telefonem a potem myślę, gdzie się podział XD

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajna kolekcja :) Wiesz, że mam identyczną zakładkę tę z pieskami ? :) Opublikowałam ją na blogu, bo również wzięłam udział w tej zabawie ^^ Pozdrawiam, Livresland.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Czułabym się zaproszona do zabawy, ale moje zakładki są w większości ręcznie robione przy czym nie posiadają walorów artystycznych. Krótko mówiąc są to za zwyczaj po prostu tekturki z bloków itp. a więc w większości szare. Może ze trzy na krzyż są ciekawsze, ale post o nich nie miałby chyba sensu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czuję się prymitywna, bo używam pocztówek, biletów miesięcznych, paragonów, znaczników samoprzylepnych, zaświadczenia o szczepieniu psa przeciw wściekliźnie sprzed 4 lat...

    OdpowiedzUsuń
  15. Także zaginam rogi tylko w ulubionych momentach. Zaznaczam sobie cytaty, by potem łatwiej było mi je znaleźć. Co do kolekcji - gratuluję, jest naprawdę piękna. Najbardziej spodobały mi się zakładki z kotkami! Uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Całkiem ich sporo. ;D Też wolę raczej własnoręcznie zrobić zakładkę niż ją kupić (pieniądze to już lepiej wydać na książkę ;p)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.