O, wreszcie recenzja do napisania! Skończyłam książkę i dla odmiany bez ociągania zabieram się za konkretyzowanie mej opinii o lekturze :) A zatem...
Te sugestywnie podeptane skrzydełka i różdżka widniejące na okładce...
Kędzior, Stalówka, Milczek, Kruszyna oraz Bliźniacy (Pierwszy i Drugi) to skład osobowy wyjątkowo specyficznego gangu motocyklowego. Przewodzi im Dzwoneczek drobna, seksowna i jednocześnie troskliwa... mama wyżej wspomnianej ekipy. Na stronach powieści poznajemy zdecydowanie nietuzinkowe akcje z udziałem Zagubionych chłopców i to niekoniecznie w roli statystów...
Zaczęłam czytać i wszystko, co do mnie trafiało musiałam brać na wiarę. Z prostej przyczyny - nie miałam żadnych podejrzeń co do tego, o czym dokładnie książka będzie. Patrząc z obecnej perspektywy zaliczam to na zdecydowany plus, bo chęć odkrycia tajemnicy, jaką obiecują kolejne przeczytane strony popychała mnie dalej w głąb książki. Już na samym początku stykamy się z Zagubionymi chłopcami w akcji. Dzięki temu od razu można wczuć się w genialny klimat książki - motocykle, skóry i ryk silników. Ale gdy dodamy do tego elementy fantastyczne takie jak magiczny pył, łzy i używanie tajemniczego Skrótu oraz zaczerpnięcie wątków z znanej bajki o Piotrusiu Panie mamy mieszankę z której zrodzi się bardzo wciągająca historia.
Co do postaci - na samym początku moimi ulubieńcami stali się Kędzior i Kruszyna, ale po skończeniu lektury śmiem twierdzić, że darzę ogromną sympatią wszystkich członków. Również Dzwoneczek stała się osobistością "na plus" choć z początku nie była mi neutralna - wręcz za nią nie przepadałam.
Za kolejny plus należy uznać grafikę. Między rozdziałami mamy szkice opisanych sytuacji, a na końcu książki przedstawione wizerunki głównych postaci. W dodatku okładka i detale z jakimi została wykonana - moim zdaniem mistrzostwo świata. Takie książki aż milej się czyta, gdy można nacieszyć oko tak kunsztowną robotą :)
Moja ocena: 9/10
Autor: Jakub Ćwiek
Wydawnictwo: SQN
Ilość stron: 306
Rok wydania: 2012
Wydaje się to być wciągająca, dobra książka bez słodzenia. Konkret. :) No i te rysunki...
OdpowiedzUsuńCzytałam i również bardzo polubiłam, nie mogę się doczekać części drugiej.
OdpowiedzUsuńJuż kiedyś gdzieś wspominałam, że pana Ćwieka to nawet recenzować nie trzeba, wiadomo, że jest niewiarygodny :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam
Na pewno przeczytam :)
OdpowiedzUsuńOch! Ćwieka uwielbiam, więc "Chłopców" naturalnie mam za sobą. Podobali mi się, a rysunki jeszcze dodawały smaku całości;)
OdpowiedzUsuńCzytałam i bardzo mi się podobało to ukazanie Piotrusia Pana i ferajny :D
OdpowiedzUsuńZakochałam się w tej książce od pierwszych stron - miodzio! :)
OdpowiedzUsuńW 'Chłopcach' ja sie po prostu zakochałam i serdecznie każdemu polece.
OdpowiedzUsuńKiedyś nie byłam do niej zbyt przekonana, ale po kilku przeczytanych recenzjach bardzo mnie zaciekawiła. Na pewno po nią sięgnę :)
OdpowiedzUsuń"Chłopcy" są rewelacyjni :) Od momentu przeczytania z niecierpliwością czekam na kolejną część :)
OdpowiedzUsuń