17 września 2012

Miniony tydzień był dziwny. naprawdę dziwny i zaowocował zaawansowaną anginą w dniu dzisiejszym. Gardło boli mnie uparcie i nieprzerwanie, głowa od czasu do czasu daje o sobie znać, a katar gdzieś tam w tle przypomina mi o tym, że picie zimnych napojów i jedzenie lodów z moja odpornością i pogodą w kratkę to naprawdę zły pomysł.
Spotkałam kilka osób, z którymi widywać się już raczej nie chciałam, uczestniczyłam w interesującej wymianie zdań na temat pewnego przyboru szkolnego, czym rozpętałam międzynarodową aferę i dowiedziałam się od osób trzecich o pewnych rzeczach, o których do dnia wczorajszego pojęcia nie miałam. I z tymi wymijającymi wyjaśnieniami pozostawię resztę świata w błogiej nieświadomości.
Nadmiar książek dość mocno widoczny tuż po przekroczeniu progu mego pokoju daje mi się we znaki - mam prawie dziesięć tytułów na chwilę obecna do przeczytania. Tak, jestem książkoholiczką, ale o tym to chyba nie od dziś wiadomo.
Może popiszę Carmen ignorując ćmiący mnie ból głowy, albo, żeby zbytnio nie wysilać umysłu pooglądam jakiś serial? Lost Girl zostało mi kilka odcinków do końca 2 sezonu, a i może do oglądania Supernatural bym powróciła.

4 komentarze:

  1. No tajemniczo zaczęłaś tą notkę.
    Ja też jestem książkocholiczką, z tym że większość wypożyczam z biblioteki zamiast kupować, dzięki czemu mam pewne ograniczenie i nigdy nie mam więcej niż...no w teorii max to 9 bo trzy książki na jednej karcie, a tych jest trzy. W praktyce już przy czterech zdaję sobie sprawę iż przeginam XD.
    Ostatnio to zabrałam się za czytanie bracią by zachęcić ich do mojego hobby.

    Życzę powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakaż to sprawa, o której się dowiedziałaś? :D
    Kiedy wracasz? Nie wiem, o jakich kartkówkach Ci mówić, a co ominiesz xD?

    OdpowiedzUsuń
  3. też mam trochę książek na głowie :P ale dam radę

    OdpowiedzUsuń
  4. Angina ? Współczuję. Ja wolę mieć katar niż chore gardło,ale przecież choroba nie wybiera. A więc zdrowiej. : ))

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, liczę na to, iż pozostawisz po sobie coś więcej niż tylko dwu wyrazowe stwierdzenie "Chyba przeczytam", albo "Brzmi ciekawie". Byłabym niezmiernie wdzięczna za lekkie wysilenie się co do treści zamieszczanej w komentarzu.
Z góry dziękuję za wszelkie opinie, nie tylko pozytywne, ale i krytyczne, jestem otwarta na sugestie i skłonna do podjęcia dyskusji.